Kiła zapomniana, ale wciąż groźna

5/5 - (3 votes)

Kiła – wieloetapowa choroba bakteryjna, ciężka do zdiagnozowania w początkowych stadiach. Przenoszona głównie drogą płciową, choć również może być przekazywana przez łożysko matki, bądź nawet pocałunek, jeśli w jamie ustnej chorego występują kilaki. Warunkiem całkowitego wyleczenia kiły jest rozpoznanie jej tuż po zakażeniu. Kiła jest chorobą znaną od XV wieku, w ciągu wieków odebrała życie ogromnej liczbie osób, a nawet wywoływała epidemie. Dziś również nieleczona kiła może skutkować zgonem.

Przyczyny i objawy kiły

Kiłę wywołuje bakteria gram-ujemna – krętek blady. Do zakażenia dochodzi głównie przez stosunek pochwowy, analny lub oralny. Kiła może być przenoszona przez chorego również poprzez pocałunek (w zaawansowanej formie kiły) oraz przez łożysko. Występuje tylko u ludzi. Kiła dzieli się na kilka etapów, pojawiających się wraz z upływem czasu od zarażenia.

Kiła I-rzędowa: występuje do 9 tygodni po zakażeniu. W tym czasie na ciele chorego, w okolicy narządów rozrodczych, pojawiają się charakterystyczne wrzody. Temperatura ciała może być podwyższona, chory może odczuwać objawy podobne, jak przy przeziębieniu, bądź grypie. Węzły chłonne w okolicach pojawienia się wrzodu są powiększone. Wrzody mijają samoistnie po kilku tygodniach, natomiast powiększone węzły utrzymują się przez kilka miesięcy. U niektórych osób wraz z kiłą może pojawić się kiłowe zapalenie sromu i pochwy lub żołędzi.

Kiła II-rzędowa: pojawia się po 9 tygodniu od momentu zakażenia. Na ciele chorego występuje wysypka o różnym natężeniu oraz objawy grypopodobne. Wysypka zazwyczaj dotyczy kończyn, w tym szczególnie podeszwy stóp i dłoni oraz owłosionej skóry głowy. U niektórych osób mogą pojawić się wrzody, jak w pierwszym etapie kiły, choć nie zdarza się to często. Kiła nieleczona na tym etapie przechodzi w kiłę późną lub utajoną.

Kiła utajona: występuje do dwóch lat od zakażenia. U osoby chorej co jakiś czas pojawia się wysypka. W tym czasie wewnątrz organizmu bakteria atakuje narządy wewnętrzne, a nawet całe układy narządów. Szczególnie układ krążenia oraz nerwowy.

Kiła III-rzędowa: pojawia się kilka, a nawet kilkanaście lat po zakażeniu. Na skórze, kościach i narządach wewnętrznych chorego pojawiają się kilaki – guzy, które po pęknięciu pozostawiają po sobie blizny. W tym stadium kiła trwale uszkadza narządy wewnętrzne osoby zakażonej. Prowadzi do kalectwa, a nawet śmierci.

Osobną odmianą kiły jest kiła wrodzona, która pojawia się już w łonie matki. Kiła wrodzona także dzieli się na wczesną oraz późną. Kiła wrodzona późna ujawnia się w wieku nastoletnim, natomiast kiła wrodzona wczesna jest widoczna już u niemowlęcia. Dziecko ma na całym ciele czerwonawe plamki i grudki. Jego stopy i dłonie pokryte są pęcherzami z płynem surowiczym, czasem krwią i ropą. Chorobowe zmiany w błonie śluzowej jamy ustnej i nosowej utrudniają oddychanie i przyjmowanie pokarmu. Dziecko może mieć choroby układu nerwowego o różnym stopniu zaawansowania.

Ciąża u kobiet chorych na kiłę często kończy się poronieniem lub urodzeniem martwego płodu.

Leczenie i profilaktyka kiły

Kiłę stwierdza się na podstawie wywiadu epidemiologicznego oraz badań laboratoryjnych, wykonywanych pod kątem wykrycia krętka bladego. Wykrycie kiły zazwyczaj zajmuje więcej czasu niż przy innych chorobach wenerycznych i z tego względu zazwyczaj wykonuje się je w przystosowanych do tego poradniach wenerologicznych. Leczenie kiły to przede wszystkim podawanie antybiotyków na bazie penicyliny, domięśniowo lub dożylnie. Skutkiem ubocznym mogą być powikłania podobne w swoich objawach do grypy.

Profilaktyka to oczywiście unikanie przygodnych stosunków seksualnych oraz przestrzeganie zasad higieny osobistej. Ważne jest także badanie kobiet w ciąży i osób zarażonych wirusem HIV pod kątem kiły.


One comment on “Kiła zapomniana, ale wciąż groźna

  1. Pontiac pisze:

    Ja bym w życiu nie poszedł do wenerologa, chyba, że na domową wizytę w środku nocy, żeby nikt nie widział… Teraz niestety mam za sobą mały epizod z pewną miłą osóbką, ale chyba nie do końca zdrową… I tak czytam o różnych chorobach wenerycznych i chyba wychodzi mi, że to jednak kiła. Trzeba to jakoś potwierdzić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

− 1 = 1